Liczy się, żeby garnek nie był emaliowy i nie miał części zewnętrznej z aluminium. Nie jestem również zwolennikiem używania naczyń o podwójnym dnie, gdzie wlewa się wodę. Takie garnki nadają się jedynie do gotowania mleka. Garnek winien być stalowy, o odpowiedniej wadze. Ważne są też pokrywki, które nie parzą, bo mają dodatki z tworzywa, zarówno w pokrywkach, jak i w rączkach. Warto właśnie na to zwrócić uwagę, jak i na to, czy pokrywki mają dziurki, dzięki czemu pokrywka nie tańczy, gotowane danie nie rozlewa się, a para uchodzi swobodnie. W garnkach smaży się rzadko: raczej robi się to na patelniach z wysokim rantem, które są wygodniejsze i praktyczne. W patelniach oprócz wykonania i designu, oraz dobrego stopu i oryginalnego Teflonu warto zwrócić uwagę na rączki. W tanich patelniach pokrytych jakąś podróbką Teflonu, po miesiącu patelnia się jeszcze nie zniszczy, ale rączka już lata. W niektórych luksusowych garnkach są rączki drewniane, a takie niestety latają niemiłosiernie. W dobrych naczyniach są rączki z tworzywa. Problem w tym, że jak się postawi coś na trzy palniki to niestety jest zapach przypalonego plastiku. Idealne rączki nie powinny się nagrzewać. Dobrym rozwiązaniem są uchwyty z metalu i nie nagrzewającego się tworzywa. Takie rączki są stabilne i wygodne. Linki Sponsorowane
Copyright @ 2010 Gotowanie i kulinaria.